ARTUR RAWICZ
ARTUR PO PORTRECIE
„Przemek od progu otoczył mnie jakimś dobrem, troskliwością a podczas sesji dyskretnie zapewnił komfort i bezpieczeństwo. Aparat nie przeszkadzał nam we wzajemnym słuchaniu i uważności. W rozmowie kilkukrotnie dotarliśmy do momentów brutalnych, mocnych i złych. Spoko, to część mnie i mojej historii, jednocześnie to tematy, o których rozmawiam właściwie tylko z terapeutą i najbliższymi. Zaintrygowany skorzystam z możliwości spojrzenia w siebie nie swoimi oczyma.”
Moje Odczucia
Moją intencją na Portrecie Autentycznym jest poszukiwanie autentyczności. Szczególnie, że to fotografie bez retuszu, bez pozowania - wychodzą emocje, jest trudno. Jednak ostatni portret z Artur Rawicz pokazał dobitnie, że bycie autentycznym jest bardzo kosztowne i trzeba ogromnej odwagi, żeby być sobą, szczególnie w świecie mediów. Dziękuje Ci przyjacielu za spotkanie, za to, że dałeś wielu osobom swoim świadectwem chęć zmiany siebie na lepsze.
Przemek